Kosmetyki ze sfermentowanymi składnikami: czym są i dlaczego skóra ich potrzebuje


Widzisz na opakowaniu słowo „fermentowany” i od razu wyobrażasz sobie coś kwaśnego i zbyt aktywnego? W rzeczywistości wszystko jest znacznie prostsze 😊 Fermentacja to dobrze znany proces, dzięki któremu powstają kimchi, jogurt i sos sojowy. Tyle że w produkcji kosmetyków proces ten odbywa się w kontrolowanych warunkach i pozwala zmieniać właściwości surowców.
Podczas fermentacji mikroorganizmy przekształcają składniki, a w tym procesie mogą powstawać nowe związki. W gotowej formule sfermentowane składniki mogą pomagać wspierać nawilżenie, komfort i barierę ochronną skóry.
Bez skomplikowanych terminów sprawdźmy, jak działają kosmetyki ze sfermentowanymi składnikami, co kryje się za nieznanymi nazwami w INCI i jak wybrać produkt, który z łatwością wpisze się w twoją rutynę 🌸
Czym jest fermentacja w kosmetykach
Fermentacja to proces, podczas którego drożdże, pałeczki kwasu mlekowego lub inne mikroorganizmy przetwarzają ryż, soję, herbatę, algi, ekstrakty czy oleje. Brzmi trochę jak lekcja biologii, ale zasada jest prosta: początkowy surowiec zmienia się pod wpływem mikroorganizmów.
Podczas fermentacji jego skład i właściwości mogą się zmieniać. W zależności od surowca i samego procesu mogą powstawać aminokwasy, kwasy organiczne, peptydy i inne związki.
Ale bez magii 🙃 Mniejsze cząsteczki niekoniecznie lepiej lub głębiej przenikają w skórę. Zależy to od budowy konkretnej substancji i całej formuły produktu.
Kosmetyki ze sfermentowanymi składnikami zyskały szczególną popularność dzięki K-beauty. W Korei tradycje fermentacji od dawna są częścią kultury kulinarnej, a z czasem podejście to stało się widoczne również w pielęgnacji skóry. Często kojarzy się z nim format first treatment essence — lekkiej esencji nakładanej po oczyszczaniu lub toniku.
Enzymy i sfermentowane składniki: czym się różnią
Nazwy są podobne, ale to nie to samo ☝️
Enzymy to substancje aktywne, które pomagają uruchamiać określone procesy. W kosmetykach na przykład papaina i inne enzymy są wykorzystywane do delikatnego złuszczania martwych komórek naskórka. Właśnie dlatego często można je znaleźć w pudrach enzymatycznych i peelingach.
Sfermentowane składniki to komponenty, które przeszły proces fermentacji z udziałem mikroorganizmów. Fermentowane mogą być na przykład ryż, soja lub ekstrakty roślinne. W składzie kosmetyków mogą występować w postaci filtratów, lizatów i innych produktów fermentacji.
Krótko mówiąc: enzym działa jako składnik aktywny, a sfermentowany składnik to surowiec, który został zmieniony w procesie fermentacji.
Dlaczego skóra potrzebuje sfermentowanych składników
Od razu mały spoiler: słowo „fermentowany” na etykiecie nie gwarantuje jeszcze efektu wow ☺️ Ważne jest, jaki konkretnie składnik został wykorzystany, w jakim stężeniu i z czym został połączony w formule.
Dobrze dobrany produkt ze sfermentowanymi składnikami może jednak stać się komfortową częścią twojej rutyny. Sprawdźmy, co jest w nich takiego ciekawego ✨
1. Fermentacja zmienia właściwości surowców. Podczas tego procesu zmienia się skład początkowego komponentu, a także mogą powstawać nowe związki — na przykład aminokwasy, kwasy organiczne czy peptydy.
Ale tutaj również bez magii: fermentacja nie oznacza automatycznie, że składnik będzie przenikać głębiej lub działać skuteczniej. Wszystko zależy od konkretnego komponentu i gotowej formuły.
2. Mogą pomagać wspierać nawilżenie i barierę ochronną. Niektóre sfermentowane składniki zawierają komponenty postbiotyczne — substancje i fragmenty komórek, które pozostają po procesie fermentacji. W dobrze opracowanej formule mogą pomagać wspierać nawilżenie, barierę ochronną i komfort skóry.
Z mikrobiomem sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Nie każdy sfermentowany składnik ma udowodniony wpływ na mikrobiom, dlatego określenie Ferment w składzie nie sprawia automatycznie, że produkt jest „microbiome-friendly”.
3. Łatwo włączyć je do codziennej rutyny. Sfermentowane składniki można znaleźć w tonikach, esencjach, serum i kremach, dlatego dość łatwo dobrać wygodny format.
Jednocześnie „fermentowany” nie oznacza „hipoalergiczny” ani „do skóry wrażliwej”. Zawsze patrz na całe INCI: formuła może zawierać substancje zapachowe, olejki eteryczne, kwasy lub inne składniki, które nie odpowiadają właśnie twojej skórze.
4. Mogą pomagać wspierać świeży i zadbany wygląd skóry. W zależności od formuły antyoksydanty, aminokwasy i składniki nawilżające mogą pomagać wspierać gładkość, miękkość i bardziej jednolity wygląd skóry.
Dlatego takie produkty mogą być częścią pielęgnacji skóry o matowym wyglądzie lub przy pierwszych zmianach związanych z wiekiem. Nie warto jednak traktować sfermentowanych składników jako uniwersalnego anti-age — nie zastąpią też codziennego SPF ☝️
Czego szukać w składzie
Nie przerażaj się długimi nazwami w INCI — wystarczy nauczyć się rozpoznawać słowa Ferment, Filtrate i Lysate.
Filtrate to oczyszczona płynna część pozostała po fermentacji, natomiast Lysate zawiera komponenty pochodzące z rozłożonych komórek mikroorganizmów. I nie, nie oznacza to, że w twoim słoiczku żyją bakterie 😅
Galactomyces Ferment Filtrate
Zacznijmy od gwiazdy fermentowanego K-beauty — Galactomyces. To filtrat otrzymywany z udziałem drożdżopodobnych grzybów Galactomyces. Najczęściej można go znaleźć w esencjach, tonikach i lekkich serum. Produkty z Galactomyces mogą pomagać wspierać gładkość, miękkość i bardziej jednolity wygląd kolorytu skóry.
Bifida Ferment Lysate
Bifida Ferment Lysate to przetworzone komponenty i fragmenty komórek otrzymane w wyniku fermentacji. Często można je znaleźć w formułach wspierających barierę ochronną i komfort skóry razem z ceramidami, pantenolem lub innymi składnikami nawilżającymi.
Produkty z Bifida Ferment Lysate mogą być szczególnie interesujące, gdy skórze brakuje nawilżenia, odczuwa suchość lub dyskomfort. W dobrze opracowanej formule składnik pomaga wspierać miękkość, nawilżenie i zadbany wygląd skóry.
I małe wyjaśnienie: pomimo nazwy Bifida Ferment Lysate nie zawiera żywych bifidobakterii. To już przetworzony produkt fermentacji 😌
Lactobacillus Ferment
Lactobacillus Ferment to komponenty otrzymywane w wyniku fermentacji z udziałem pałeczek kwasu mlekowego. W pielęgnacji mogą pomagać wspierać nawilżenie, barierę ochronną i komfort skóry.
Takim formułom szczególnie warto się przyjrzeć, gdy skóra odczuwa suchość, ściągnięcie lub po prostu potrzebuje więcej troski 🌿 Lactobacillus Ferment często łączy się z ceramidami, pantenolem i innymi składnikami nawilżającymi.
A jeśli masz wrażliwą skórę, zwracaj uwagę nie tylko na Lactobacillus Ferment, ale na całą formułę. To właśnie połączenie wszystkich składników decyduje o tym, jak komfortowy będzie produkt dla twojej skóry.
Fermentowany ryż i soja
Produkty fermentacji ryżu i soi mogą zawierać aminokwasy, peptydy i inne związki. Ich skład zależy od początkowego surowca i procesu fermentacji.
W formułach kosmetycznych takie składniki mogą pomagać wspierać nawilżenie i zadbany wygląd skóry.
I mały szczegół: ekstrakt z ryżu i fermentowany ryż to nie to samo. Jeśli szukasz właśnie sfermentowanego składnika, lepiej sprawdzić pełne INCI, zamiast kierować się wyłącznie nazwą produktu.
I jeszcze jedna zasada, którą zdecydowanie warto zapamiętać: obecność Ferment w składzie nie oznacza automatycznie, że udało ci się znaleźć superprodukt. Znaczenie mają pochodzenie składnika, proces fermentacji, stężenie i, co najważniejsze, cała gotowa formuła 💫
Dla kogo jest odpowiednia pielęgnacja ze sfermentowanymi składnikami
Dobra wiadomość: sfermentowane składniki nie są przypisane do jednego typu skóry 💕 Znacznie ważniejsze jest zwracanie uwagi na bazę produktu i pozostałą część INCI.
Na przykład lekka esencja może być komfortowa dla skóry mieszanej lub tłustej, a krem albo emulsja z lipidami — dla suchej.
Warto przyjrzeć się takiej pielęgnacji, jeśli twoja skóra:
- wygląda matowo lub na zmęczoną;
- odczuwa niedobór nawilżenia;
- ma nierównomierny wygląd kolorytu;
- potrzebuje wsparcia bariery ochronnej po chłodzie, suchym powietrzu lub intensywnej pielęgnacji.
Pora roku również może podpowiedzieć odpowiedni format. Zimą bardziej odżywcza formuła pomoże wspierać skórę w okresie suchości, a latem lekki tonik lub esencja dodadzą nawilżenia bez uczucia ciężkości.
Przy trądziku różowatym, aktywnym zapaleniu skóry lub wyraźnym podrażnieniu nowe produkty najlepiej skonsultować z dermatologiem, szczególnie w okresie zaostrzenia. Nawet formuła, która na pierwszy rzut oka wydaje się komfortowa, może zawierać substancję zapachową, olejki eteryczne lub inny składnik, który nie spodoba się właśnie twojej skórze 😌
Jak wprowadzić pielęgnację ze sfermentowanymi składnikami do rutyny
Nie spiesz się z kupowaniem produktu tylko dlatego, że teraz wszyscy mówią o fermentach 😄 Najpierw zastanów się, czego potrzebuje twoja skóra: więcej nawilżenia, komfortu, wsparcia bariery czy po prostu świeższego wyglądu?
Następnie wybierz format, który z łatwością wpisze się w twoją zwykłą rutynę bez dziesięciu dodatkowych słoiczków.
Format produktu podpowie jego miejsce w pielęgnacji:
- Po oczyszczaniu nałóż tonik, aby dodać skórze nawilżenia.
- Esencję stosuj po toniku lub od razu po umyciu twarzy — zgodnie z zaleceniami marki.
- Serum nakładaj przed kremem jako ukierunkowany krok pielęgnacji.
- Wieczorną pielęgnację zakończ emulsją lub kremem, a rano po nich zastosuj SPF.
Pielęgnację ze sfermentowanymi składnikami zazwyczaj można łączyć z niacynamidem, pantenolem i ceramidami. Nie ma również ogólnego zakazu łączenia jej z witaminą C, kwasami czy retinoidami.
Jeśli jednak twoja skóra jest wrażliwa lub reaktywna, lepiej nie zapoznawać jej z kilkoma nowościami jednocześnie. W ten sposób łatwiej będzie zrozumieć, który konkretnie produkt jej odpowiada.
Nowe produkty wprowadzaj do pielęgnacji stopniowo: po jednym, wcześniej wykonując próbę płatkową (więcej na jej temat opowiedzieliśmy w artykule). Na początku używaj produktu kilka razy w tygodniu. Jeśli skóra reaguje komfortowo, stopniowo przejdź do częstotliwości stosowania zalecanej przez producenta.
I nie wyznaczaj swojej skórze deadline’u 😊 Uczucie nawilżenia i miękkości może pojawić się dość szybko, natomiast zmiany w wyglądzie kolorytu lub tekstury zazwyczaj wymagają więcej czasu i regularności.
Kosmetyki ze sfermentowanymi składnikami w Ksisters
W Ksisters kosmetyki ze sfermentowanymi składnikami są dostępne w różnych formatach — od lekkich toników i esencji po serum i kremy.
Możesz zacząć od produktów z Galactomyces, kosmetyków z fermentami Lactobacillus lub produktów z lizatem bifidobakterii.
Masz ochotę na coś bardziej znajomego? W takim razie przyjrzyj się kosmetykom z ekstraktem z ryżu.
A w kategorii kosmetyków z probiotykami koniecznie zajrzyj do INCI. W kosmetykach słowo „probiotic” na opakowaniu nie zawsze oznacza obecność żywych mikroorganizmów. W środku mogą znajdować się sfermentowane składniki, lizaty, filtraty lub prebiotyki.
Wybieraj więc produkt przede wszystkim zgodnie z potrzebami swojej skóry, zwracaj uwagę na format i cały skład, a nie tylko na Ferment na etykiecie. Dzięki temu nowemu produktowi łatwiej będzie znaleźć swoje miejsce w twojej rutynie 💕
Wnioski
Fermentacja nie zmienia zwykłego składnika w superbohatera 💫 Zmienia skład i właściwości surowca, natomiast to, jak będzie działał gotowy produkt, zależy od całej formuły.
Dlatego nie szukaj Ferment tylko dla samego Ferment. Znacznie ważniejsze jest zrozumienie, czego twoja skóra potrzebuje właśnie teraz, a dopiero potem dobranie odpowiedniego składu i tekstury.
Jeśli kwasy nie są częścią twojej rutyny lub twoja skóra reaguje na nie niekomfortowo, dobrze dobrany produkt ze sfermentowanymi składnikami może być kolejną opcją wspierającą nawilżenie, komfort i zadbany wygląd skóry.
Nie jest to zamiennik wszystkich składników aktywnych, ale kolejna możliwość zbudowania pielęgnacji zgodnie z potrzebami właśnie twojej skóry. Zacznij od jednego produktu, nie spiesz się i obserwuj reakcję skóry — to ona najlepiej podpowie ci, co warto zostawić w swojej beauty-rutynie 🥰
To tłumaczenie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję, więc mogą wystąpić niewielkie nieścisłości 😌